Atak Ukrainy na Wildberries. Płoną magazyny "rosyjskiego Amazona"
Według rosyjskich władz i kierownictwa spółki, celem ataku były centra logistyczne w Krasnodarze oraz Newinnomyssku na południu Rosji. W Krasnodarze obrażenia odniosło 10 osób, a odłamki uszkodziły także dwa mieszkania w budynku wielorodzinnym. Do gaszenia pożaru skierowano ponad 100 strażaków oraz śmigłowiec.
Współzałożycielka firmy Tatiana Kim przekazała, że w Armavirze w Kraju Krasnodarskim jedna osoba zginęła po uderzeniu odłamków zestrzelonego drona w teren przedsiębiorstwa. Spółka nie podała skali strat materialnych ani informacji o ewentualnych zakłóceniach w działalności centrów logistycznych.
Wildberries na celowniku Ukraińców. "Rosyjski Amazon" ponownie zaatakowany
To kolejny atak na infrastrukturę Wildberries w ciągu kilku dni. W sobotę ukraińskie drony uderzyły w magazyny firmy w obwodzie tambowskim i pod Moskwą. Według rosyjskich władz zginęło wówczas osiem osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Ukraina twierdzi, że celem takich operacji są obiekty wykorzystywane do wsparcia rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego i logistyki wojskowej. Kreml zaprzecza, jakoby Wildberries dostarczało zaopatrzenie dla armii.
Wildberries jest największą platformą handlu internetowego w Rosji, obsługuje ponad milion sprzedawców. Według danych branżowych cytowanych przez agencję Reutera, sprzedaż internetowa w Rosji wzrosła w 2025 r. o 28 proc., a sektor odpowiada obecnie za około 8,5 proc. rosyjskiego PKB.
Putin chce całego Donbasu, Kijów odmawia
Pokojowe negocjacje ukraińsko-rosyjskie prowadzone pod patronatem prezydenta USA Donalda Trumpa utknęły w martwym punkcie. Kijów nie zgadza się na żądania Władimira Putina, który w zamian za zakończenie wojny, chce całego Donbasu, w tym terytoriów, których od 2022 r. nie udało się zająć rosyjskiej armii.
Trump przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych obiecywał, że wojnę na Ukrainie zakończy w 24 godziny. Kilka miesięcy po objęciu władzy stwierdził, że sytuacja okazała się bardziej skomplikowana niż wcześniej sądził. Przekonywał też, że "to wojna Bidena", nie jego.